no to ruszamy panienki - sesja w akademiku ;-))
getting ready- moj nowy style ;-)))
19.04 byla GAla ISCTE ( mojej uczleni) Raz w semestrze uczelnia organizuje gale, na ktorej wreczane sa stypendia, jakies nagrody no i ogolnie party jest jedna wielka. Obowiazywały stroje wieczorowe wiec dziewczynki wziely sobie do serca, zalozyły kiece ;-)) no i szpileczki ;-))
i getting ready party w naszym pokoju bardzo sie udala.
Tylko juz sama gala nas troche rozczarowała ;-///
Bo po pierwsze wszystko odbywało sie w jakimś garażu na tramwaje, więc w srodku szyny tramwajowe byly, no i czerwony dywan ;-))) smieszna kombinacja ;-D
Toalety na zewnatrz i duze kolejki, a deszcz padal of kors i zimno ogolnie. W cenie biteku wliczone byly 2 drinki ale jak sie okazalo - wybor byl miedzy piwem albo sokiem ;-D a za 2 bileciki mozna bylo dostac normalnego drinka ;-))
no ale to juz nic, daloby sie przezyc, "najciekawsza" byla muzyka. My odstrzelone, w szpilach kieckach, a tu jakies techno i inne dziwne nuty- za bardzo nie wiedzialysmy jak sie mamy ruszac, no ale faceci enjoyed ;-)))) no bo kiecuszek nie mieli ;-)
wiec ogolnie ta gala to dla mnie bylo " garagge techno party" i nie wiem czy tak gale w Portugalii wygladaja, ale coraz bardziej sie rozczarowuje galami gdziekolwiek , bo ostatnia na ktorej bylam to byla gala dinner na Central European Platform of ESN w Warszawie i tez bylo " niegalowo"
no ale cóz - lizbonska ISCTE'owa gale zaliczylam ;-))))
ale osobiscie docenilam teraz nasze erasmusowe czwartkowe party, muza zdecydowanie lepsza i zabawa tez przednia ;-)))
juz czekam na czwartek ;-DDD