No i swietny czas razem spedzilysmy, chociaz bylo naprawde ostro- bo i pogoda bardzo dopisywala- bylo ok 30 stopni to oprocz zajec intensywne zwiedzanie, a weczorami party. o jak to prawdziwy turysta ktory wpada na kilka dni Iwonka chciala zobaczyc w Lizbonce jak najwiecej , no i mysle ze nam sie to udalo. Zwiedzilysmy najwazneijsze punkty lizbonki, Zamek, Belem, centrum, EXPO z najwiekszym oceanarium w Europie ktore zrobilo na nas niesamowite wrazenie. No i plazowanie nad oceanem i klify.Bylo tez fado i tradycyjne jedzonko portugalskie, wycieczka wieczorna na belem no i shot bar- z niesamowitymi shotami, ktore napewno nie maja nic wspolnego z polskimi, bo nawet z bita smietana na topie sa ;-D ogolnie nie chce liczyc ile godzin spalysmy, ale byl to swietny czas. A i w sumie jak sie kogos przez 8 miesiecy nie widzialo to nawet jakby padalo i bysmy w akademiku siedzialy caly czas to i tak byloby super - dla mnie przynajmniej, nie wiem jak dla Ive. Iwonciu - dzieki za polskiego baranka wielkanocnego i za positive energy ktora mi tu przywiozlas, i za ten wsponie spedzony czas, za wariacka niesamowita party w Xannaxie, bylo bosko DZIEKUJE ;-)) i good luck w Cardiff ;-)))
niedziela, 6 kwietnia 2008
IVE'S visit - bardzo intensywny tydzien
No i swietny czas razem spedzilysmy, chociaz bylo naprawde ostro- bo i pogoda bardzo dopisywala- bylo ok 30 stopni to oprocz zajec intensywne zwiedzanie, a weczorami party. o jak to prawdziwy turysta ktory wpada na kilka dni Iwonka chciala zobaczyc w Lizbonce jak najwiecej , no i mysle ze nam sie to udalo. Zwiedzilysmy najwazneijsze punkty lizbonki, Zamek, Belem, centrum, EXPO z najwiekszym oceanarium w Europie ktore zrobilo na nas niesamowite wrazenie. No i plazowanie nad oceanem i klify.Bylo tez fado i tradycyjne jedzonko portugalskie, wycieczka wieczorna na belem no i shot bar- z niesamowitymi shotami, ktore napewno nie maja nic wspolnego z polskimi, bo nawet z bita smietana na topie sa ;-D ogolnie nie chce liczyc ile godzin spalysmy, ale byl to swietny czas. A i w sumie jak sie kogos przez 8 miesiecy nie widzialo to nawet jakby padalo i bysmy w akademiku siedzialy caly czas to i tak byloby super - dla mnie przynajmniej, nie wiem jak dla Ive. Iwonciu - dzieki za polskiego baranka wielkanocnego i za positive energy ktora mi tu przywiozlas, i za ten wsponie spedzony czas, za wariacka niesamowita party w Xannaxie, bylo bosko DZIEKUJE ;-)) i good luck w Cardiff ;-)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
wow!!!!!!! no to dziewczynki dałyście radyyyy!!!! ja też chcem do lisbonki i to bardzo bardzo, no ale musze zapracowac na bileta najpierw:) zdjecia macie suuuper!!! swietnie ze sie widzialyscie, no ale ja tez chcem do malwi i do lisbonki aaaaaaa!!!
lowju & buzi z rownie slonecznej italii :*
jol, korzystajac z okazji publikacji moich zdjec sle pozdrosy dla naszych wspolnych ziomali :* w lizbo.. bylo extra, u 'cioci malwinki' jak u pana boga za piecem ;P dzieki raz jeszcze kochanie i do zobaczenia niebawem
Iv.
no malwi wreszcie sie zebralam na jakiegos komenta:P to chyba incydent z nasza klasa:D kurcze wiesz ze zajebiscie zazdroszcze Lisboa i calego erasmo. widze ze sie swietnie bawisz i tak trzymac :P foty WYpas wypasow, o pogodzie nie wspomne :* buzki
Prześlij komentarz