Nie dosć że z wygladu, na zewnatrz był sliczny, i piękne widki na miasto i ocean były to to co zobaczyliśmy w środku przeszło moje najśmielsze oczekiwania,
nigdy jeszcze nie widzialam tak świetnie zachowanych detali i te wszystkie pokoje w ktorych bylo mnostwo starych świetnie zachowanych eksponatów, po prostu bajka, pokoój do czytania, pokój picia kawy, pokój arabski, pokój dyskusji, sale balowe, piękne sypialnie, wszystko takie jakby zaraz ktoś miał tam wrócic, i ta muzyka, czasem wydawało mi sie ze na korytarzu natknę sie zaraz na jakąś pania w stroju z tamtych czasów przechadzającą sie korytarzami. Niestety nie można było robić w srodku zdjec ale naprawde klimat bym niesamowity. Potem przez park przeszlismy do zakmu z ktrego zostały już tak naprawde tylko ruiny,ale mimo wszystko widoki byly niesamowite, ale i schody strome i duzo.
Dzien ogolnie bardzo udany, zmeczeni wrocilismy do akademika, ale po kolacji zdecydowalismy sie wyjsc na bairro alto.
MAlwi zaczyna powoli rozmawiac z Portugalczykami po portugalsku, moze nie wszystko ale staram sie express myself. No i ku mojemu zdziwieniu jeden powiedzial mi, ze zaspiewa mi polska piosenke- zastanawalam sie przez chwile co uslysze, ale tego sie nie spodziewalam ------> 2 zwrotki z refrenem Anny MArii Jopek, nie znam tytulu ale slowa poczatkowe sa takie: jesles piasku ziarenkem w klepsydrze, zabłakaną łódeczką wśród traw..... i tak dalej, ;-)))) bylam w szoku, myslam ze uslysze Sto lat czy cos w tych klimatach, ale to byl fan Eurowizji, znał wiele piosenek,potem klezance spiewał pioseke litewska tez z eurowizjii. Pytał mnie o zespoł Ich troje itd.
W niedziele relaxik byl a potem pojechałysmy na poslka msze na drugi koniec miasta, nie moglysmy znalezc kosciola wiec zapytalysmy taksowkarza gdzie to jest i jak sie okazalo ze to daleko to zdecydowalyśmy się podjechać taksówka bo i tak bylyśmy juz prawi spoznione, wiec pierwszy raz w zyciu jechalam do koscioła taksówka i to jeszcze mercedesem, smiałysmy sie ze do kosciola mercem to nastepny raz to do ślubu moze pojedziemy.
3 komentarze:
czesc sloneczko :) widze ze nie marnujesz czasu i nieustannie podbijasz portugalie - sliczne zdjatka, czekam tylko na rysopis jakiegos przystojnego zakochanego po uszy amanta :P
pozdr iw.
< 'trzeba żyć naprawdę, żeby oszukać pędzący czas - A.M.Jopek 'Ale jestem' >
od kogo ten anonimowy komment z ŁAdnym cytatem?? w sumie pasuje jak ulał ;-D
ciao KOchana!!!!
no to weekendzik miałaś bardzo udany :)) bez kitu - ślicznie tam było w tej twojej sintrze;)!!!
aaaaa być fanem eurowizji to jakaś mega porażka, heh, no ale że annę marię znał to gites :) aaaa, powiedz mu że takiego zespołu jak 'ich troje' to NIE ma - non esiste! heh
ps. congrats za portugalski :*
ciao! ciao!
Prześlij komentarz