poniedziałek, 10 marca 2008

SINTRA TRIP



Portugal rulessss!!!!widok z zamku na pałac

ruiny zamku

widoczek z zamku na Sintre

bylo wietrznie strasznie

a tu juz widoczek z pałacu

i pałac w środku

widok z Pałacu na miasto i ocean w dali

pałac i EG - East European Girls Group

fajne okienko, i ten wzrok

pałac cd

ja na wieży na warcie

nasza grupa w pałacu

juz prawie, jeszcze tylko troszke pod góre ;-)

tu mieszkał Andersen podczas podróży przez Portugalię


poczułam klimat Igrzysk Olimpijskich, prawie jak wieniec

pierwsza fotka w Sintrze
w sobotę miałam jechać na bike trip i potem na plaży sie wylegiwać, ale że rankiem pogoda nie sprzyjała opalaniu- było pochmurno i troche wietrznie postanowilismy wybrać sie do Sintry. To jest taka ładna miescowośc na półnoscny-zachód od Lizbonki, jakies 40 minut pociągiem. Miejscowośc słiczniutka i sporo rzeczy do zobaczenia. My postanowiliśmy zobaczyc pałac i zamek, ale że nikt z nas wczesniej nie był tam wiec mapk abyła niezbędna. No i nieszczęśliwym trafem wybraliśmy szlak który aurat był zamknięty z powodu remontów wiec musielismy się wracać, ale dzięki temu mam fotkę domku Hansa Christiana Andersena, w którym zatrzymał się w 1844 roku podczas swojej podrózy przez Portugalie ;-))) wiec ruszylismy drugą drogą, która była równie stroma co poprzednia, naprawde było ciężko, sobie przypomniałam czasy chodzenia po górach w Polsce. W pałacu najpierw zjedlismy lody a potem ruszylismy zwiedzac, i chodziaż bilet kosztował 10 euro to warto bylo zainwestowac bo pałac wygładał jak z bajki dosłownie.
Nie dosć że z wygladu, na zewnatrz był sliczny, i piękne widki na miasto i ocean były to to co zobaczyliśmy w środku przeszło moje najśmielsze oczekiwania,
nigdy jeszcze nie widzialam tak świetnie zachowanych detali i te wszystkie pokoje w ktorych bylo mnostwo starych świetnie zachowanych eksponatów, po prostu bajka, pokoój do czytania, pokój picia kawy, pokój arabski, pokój dyskusji, sale balowe, piękne sypialnie, wszystko takie jakby zaraz ktoś miał tam wrócic, i ta muzyka, czasem wydawało mi sie ze na korytarzu natknę sie zaraz na jakąś pania w stroju z tamtych czasów przechadzającą sie korytarzami. Niestety nie można było robić w srodku zdjec ale naprawde klimat bym niesamowity. Potem przez park przeszlismy do zakmu z ktrego zostały już tak naprawde tylko ruiny,ale mimo wszystko widoki byly niesamowite, ale i schody strome i duzo.
Dzien ogolnie bardzo udany, zmeczeni wrocilismy do akademika, ale po kolacji zdecydowalismy sie wyjsc na bairro alto.
MAlwi zaczyna powoli rozmawiac z Portugalczykami po portugalsku, moze nie wszystko ale staram sie express myself. No i ku mojemu zdziwieniu jeden powiedzial mi, ze zaspiewa mi polska piosenke- zastanawalam sie przez chwile co uslysze, ale tego sie nie spodziewalam ------> 2 zwrotki z refrenem Anny MArii Jopek, nie znam tytulu ale slowa poczatkowe sa takie: jesles piasku ziarenkem w klepsydrze, zabłakaną łódeczką wśród traw..... i tak dalej, ;-)))) bylam w szoku, myslam ze uslysze Sto lat czy cos w tych klimatach, ale to byl fan Eurowizji, znał wiele piosenek,potem klezance spiewał pioseke litewska tez z eurowizjii. Pytał mnie o zespoł Ich troje itd.
W niedziele relaxik byl a potem pojechałysmy na poslka msze na drugi koniec miasta, nie moglysmy znalezc kosciola wiec zapytalysmy taksowkarza gdzie to jest i jak sie okazalo ze to daleko to zdecydowalyśmy się podjechać taksówka bo i tak bylyśmy juz prawi spoznione, wiec pierwszy raz w zyciu jechalam do koscioła taksówka i to jeszcze mercedesem, smiałysmy sie ze do kosciola mercem to nastepny raz to do ślubu moze pojedziemy.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

czesc sloneczko :) widze ze nie marnujesz czasu i nieustannie podbijasz portugalie - sliczne zdjatka, czekam tylko na rysopis jakiegos przystojnego zakochanego po uszy amanta :P
pozdr iw.
< 'trzeba żyć naprawdę, żeby oszukać pędzący czas - A.M.Jopek 'Ale jestem' >

Malwi pisze...

od kogo ten anonimowy komment z ŁAdnym cytatem?? w sumie pasuje jak ulał ;-D

joanKa (!) pisze...

ciao KOchana!!!!

no to weekendzik miałaś bardzo udany :)) bez kitu - ślicznie tam było w tej twojej sintrze;)!!!
aaaaa być fanem eurowizji to jakaś mega porażka, heh, no ale że annę marię znał to gites :) aaaa, powiedz mu że takiego zespołu jak 'ich troje' to NIE ma - non esiste! heh
ps. congrats za portugalski :*
ciao! ciao!